O miłości

Nie wiem czym jest miłość. Przypuszczam, że jest piękna i zatrważająca zarazem. Ponieważ nie wiem, czym jest to uczucie, w zrozumieniu doświadczeń innych oraz moich własnych odczuć, posługuje się intuicją. To zabawne, że ludzie biorą moją intuicję za przejaw osobistych doświadczeń, chociaż ja, zawsze powtarzam, “nie wiem czym jest miłość czy zakochanie”.

To ciagłe wrażenie/uczucie “braku” pewnie zamieni mnie w zgorzkniałą starą kobietę..albo doprowadzi do szaleństwa. Chyba wolę tę drugą opcję.

Kiedyś napisałam coś zabawnego;

Virtual Love

You underline my name. I strike through yours in return.

Nie pamiętam kiedy to napisałam. W każdym razie tak w kilku słowach można streścić ten fenomen. Jest w tym cynizm i drwina, ale z drugiej strony jakiś masochizm….ale głebsza interpretacja przynależy już do mojej sfery prywatnej…